Przekształcenia wykresów, złożenia funkcji i badanie wykładniczych na poziomie rozszerzonym.
Oficjalna Karta Wzorów CKE
Pobierz i miej ją pod ręką.
Wstęp: Funkcje w nowym wymiarze
Funkcje na maturze rozszerzonej to o wiele więcej niż tylko szukanie miejsc zerowych w równaniu kwadratowym. CKE sprawdzi tutaj Twoją wyobraźnię przestrzenną (np. nakładając na siebie kilka zaawansowanych przekształceń wykresu, takich jak moduł z modułu), umiejętność "wkładania jednej funkcji do wnętrza drugiej" oraz rozwiązywania długich zadań tekstowych, w których o Twoim wyniku zadecyduje procent składany i prawo rozpadu izotopów.
📋 Spis treści
1
Przekształcenia wykresów (Pełny Arsenał)
Na poziomie podstawowym przesuwamy wykresy powoli w lewo, prawo, górę i dół (o wektor). Rozszerzenie brutalnie dokłada do tego odbicia lustrzane we wszystkich kierunkach, nakładanie wartości bezwzględnej (nawet kilkukrotne) oraz skalowanie (czyli rozciąganie i drastyczne zwężanie). Poniżej znajdziesz kompletną listę manipulacji.
A. Symetrie i Odbicia (Lustra)
B. Wartość Bezwzględna (Przykłady w praktyce)
Sama teoria to za mało. Zobaczmy, jak ciężki moduł zachowuje się w praktyce. Na poniższych interaktywnych wykresach cienka linia przerywana symbolizuje delikatną oryginalną funkcję startową, a gruby, jaskrawy kolor pokazuje wykres w ostatecznej, "połamanej" formie po nałożeniu wartości bezwzględnej.
Przykład 1: Moduł na całość
Funkcja startowa:
Twoje przekształcenie:
Co dokładnie tu robimy? Łapiemy za wszystko, co jest zatopione poniżej osi poziomej OX (czyli "miękki brzuch" paraboli) i brutalnie odbijamy to symetrycznie do góry, na plusy. Cały wykres przebywa teraz nad kreską lub na niej.
Efekt: Dolny wierzchołek z punktu wylądował do góry w punkcie . Wykres przypomina literę "W". Żaden maleńki fragment nie znajduje się już pod osią OX!
Przykład 2: Moduł ukryty na iksie
Funkcja startowa:
Twoje przekształcenie:
Co dokładnie tu robimy? Najpierw zmazujemy gumką całkowicie lewą stronę oryginalnego wykresu (dla ). Następnie to piękne, co zostało bezpieczne po prawej stronie osi OY, odbijamy jak w wielkim lustrze na stronę lewą. Zauważ, że wierzchołek oryginalnej paraboli był po prawej, więc teraz w lustrze stworzyliśmy sobie drugi!
Efekt: Powstaje funkcja idealnie parzysta, uśmiechnięta po obu stronach i symetryczna względem pionowej osi OY. Ma ona teraz aż 4 miejsca zerowe: dwa oryginalne i oraz darmowe ich lustrzane odbicia i .
C. Skalowanie (Powinowactwo prostokątne)
Ten typ przekształceń przyda Ci się potwornie mocno nieco później w wielkiej trygonometrii, kiedy będziesz musiał ręcznie narysować np. wykres . Skalowanie to nic innego jak wyginanie, rozciąganie lub chamskie zgniatanie wykresu jak sprężyny.
Mnożymy całą zewnętrzną funkcję. To rozciąganie lub zwężanie w pionie (wzdłuż osi OY). Jeśli mnożnik , wykres rośnie w pionie szybciej i robi się stromy. Jeśli , wykres staje się "spłaszczony" jak naleśnik o połowę. Uwaga: Miejsca zerowe się nigdy tutaj nie zmieniają!
Mnożymy ukrytego samego iksa. To rozciąganie lub zwężanie w poziomie (wzdłuż osi OX). Działa to wrednie, odwrotnie do intuicji! Jeśli dasz , wykres zwęża się dwukrotnie w stronę środka (jakbyś go z wielką siłą ścisnął). Jeśli rozluźnisz dając , rozciąga się wyluzowany wszerz.
!
Największa Pułapka CKE: Kolejność Przekształceń
Dostajesz wejściowy, banalny wykres funkcji i masz za zadanie z niego, krok po kroku, narysować coś bardzo rozbudowanego. Jeśli zrobisz te kroki w złej kolejności, wylądujesz z przepięknym, czystym wykresem w totalnie złym miejscu układu współrzędnych i zgarniesz zero punktów. Przeanalizujmy dwa kluczowe dla losów egzaminu przypadki na bazowej paraboli .
Porównanie dwóch zwodniczych wzorów:
Złota Zasada Kolejności (Czytamy Od wewnątrz do zewnątrz)
Aby sprawdzić i upewnić się, w jakiej żelaznej kolejności rysować operacje i przekształcenia na kartce, odczytuj skomplikowany wzór tak, jakbyś dla małego iksa powoli rozwiązywał równanie algebraiczne. Najpierw robimy ołówkiem to, co jest "najgłębiej" przypięte do iksa, a na samym krwawym końcu to, co leży luzem "na zewnątrz" dla całej funkcji.
2
Złożenia funkcji (Matematyczna Incepcja)
Złożenie funkcji, uroczyście zapisywane ze "słoneczkiem" jako lub prościej i przyjaźniej jako , to matematyczny proces taśmowy prosto z fabryki. Najpierw Twoja surowa liczba wejściowa (argument ) wpada do maszyny o nazwie . Maszyna ta tnie i mieli go i po chwili wypluwa wynik. Ten nowy wynik, jeszcze gorący, od razu jako nowy argument wchodzi do jamy drugiej wielkiej maszyny o nazwie , która przerabia go ostatecznie.
Obliczanie wzoru w praktyce:
Dane są dwie różne maszyny (funkcje): oraz kwadratowe . Wyznacz w nowej linijce wzory funkcji potężnie złożonych z nich: oraz odwrotnie .
Sytuacja 1: (wąskie "g" wchodzi do brzucha szerokiego "f")
Bierzemy ogólny wzór najbardziej zewnętrznej na oko funkcji i wszędzie w jej ciele tam, gdzie oryginalnie sterczy malutki iks, wstawiamy agresywnie cały gigantyczny nawias z przepisem z funkcji .
Sytuacja 2: (odwracamy, teraz wielkie "f" ładuje się do brzucha "g")
Tym razem to ciężka funkcja jest posłusznym argumentem wejściowym. Wstawiamy więc cały ten wielki pierwiastek w to jedno miejsce wolnego iksa we wzorze kwadratowym dla (nie zapomnij o potęgowaniu, ono wisi na zewnątrz nawiasu!).
Główny wniosek maturalny? Widzimy gołym okiem: . Kolejność składania i uruchamiania fabrycznych maszyn matematycznych robi i determinuje tu kolosalną różnicę!
Złota Zasada Dziedziny Złożenia (Maturalny Killer Punktów)
Nie wystarczy wyznaczyć ślicznego, zredukowanego wzoru i spojrzeć na skrócony wynik końcowy jako dziedzinę! Aby liczba mogła w ogóle legalnie na starcie przejść przez dwuetapowy proces , na jej szlaku muszą zostać pomyślnie spełnione dwa twarde warunki naraz:
Bramka wejściowa pierwsza: Liczba wylosowana dla musi na starcie należeć w ogóle do bezpiecznej dziedziny funkcji wewnętrznej (pierwsza w łańcuchu maszyna musi umieć ją fizycznie przyjąć i przepalić).
Bramka u mety druga: Zwrócony i wypluty wynik przez tę pierwszą maszynę, czyli liczba , musi się nadawać do strawienia i należeć do szerokiej dziedziny maszyny zewnętrznej okalającej całość .
Prawdziwa pełna dziedzina tego złożenia to brutalnie odcięte
3
Praktyczne Zastosowania (Wiedza, Lokaty i Izotopy)
Długie, rozciągnięte na pół strony zadania tekstowe z tego obszernego działu można grzecznie podzielić na dwa skrajne obozy tematyczne CKE: szybki wzrost (np. niekontrolowane namnażanie bakterii w laboratorium, nabierający potęgi kapitał na lokacie z okrutnym procentem składanym) oraz obiektywny rozpad (np. stygnięcie ciał w kryminalistyce, spadek księgowej wartości kupionego auta, czy naturalny czas połowicznego rozpadu promieniotwórczych i trujących izotopów pierwiastków).
W nagrodę zawsze od autora otrzymujesz gotowy wzór fizyczny (lub w prosty sposób musisz go ułożyć i skleić na podstawie prostej czytanej reguły), a Twoim jedynym, morderczym celem jest zazwyczaj obliczenie czasu trwania zjawiska, który złośliwie schował się wysoko w potędze wykładniczej.
Zjawisko Wzrostu Wykładniczego (Zarabiamy!)
Kapitał lub bakterie rosną o z góry ustalony, stały procent w każdym zamkniętym okresie. Parametr to zawsze fizyczna wartość początkowa (np. gotówka wniesiona do okienka), a to precyzyjna liczba okresów dopisywania (np. długich lat). Nasza baza mnożenia (podstawa ) jest tu zawsze ostro większa od .
Zjawisko Rozpadu Wykładniczego (Tracimy...)
Zgromadzona masa przedmiotu lub wartość bezlitośnie maleje o połowę w bardzo konkretnym, powtarzalnym i stałym interwale, czasie oznaczanym w fizyce jako (tzw. czas połowicznego, stałego rozpadu). Małe w ułamku na górze to cały zebrany z zegarka czas, który upłynął w zadaniu. Podstawa potęgi musi leżeć ułamkowo i ułamnie w ciasnym przedziale między 0 a 1.
Zadanie z CKE (Bolesne wyciąganie iksa z potęgi!):
Badany fizyczny czas rygorystycznego połowicznego rozpadu groźnego izotopu jodu-131 wynosi dokładnie w uśrednieniu 8 dni. Po jakim niesprecyzowanym czasie, z początkowej, pełnej masy pobranej strzykawką próbki wynoszącej równe w magazynie, pozostanie w lodówce dokładnie mizerne i zaledwie jej początkowej żywej masy z pierwszego dnia?
Cel: Wyznacz precyzyjną, wręcz inżynieryjną dokładną wartość ułamka w dniach, używając twardych praw logarytmów na rozszerzeniu.
Krok 1: Zimne wypisywanie danych pod stół i klejenie bazowego równania.
Zebrana w próbce masa startowa, czyli początkowa . W fizyce wpisany czas powolnego rozpadu to z treści . Jako wielkiej niewiadomej z kluczem desperacko szukamy płynącego czasu na zegarku , dla którego żądana masa końcowa po rozpadzie oznaczona wyniesie na wadze ułamek rzędu ze startowych i grubych , co po skreśleniu zer daje logicznie .
Krok 2: Ostre cięcie wstępne (upraszczamy) i obicie obu stron "wielkim" logarytmem dziesiętnym.
Po prostu brutalnie, bez cienia litości, dzielimy obie potężne strony obustronnie przez ten obciążający balast mnożnika , by po prawej, na wietrze, osamotniona została tylko pożądana potęga do ściągnięcia.
Główna Pułapka w ocenie szans: Zauważ mądrze od razu, po cichu, że nie da się z ułamka dziesiątki w żaden ludzki, wymierny sposób, spreparować wspólnej, tej samej podstawy dla obu stron równania (tak jak robiliśmy to gładko w szkole z łatwej dwójki, podciągając ją do czwórki i w lot do ósemki, czy z trójki do 81).
W takich tragicznych, rozpaczliwych i pozornie bezwyjściowych chwilach na sprawdzianie, jako ostateczną broń zawsze nakładamy na pałę mocny logarytm (np. ten z kalkulatora – popularny dziesiętny bez dopisku cyfry dolnej) na wprost obu tych stojących koło siebie stron zwaśnionego równania!
Krok 3: Prawdziwa Magia rozszerzonych logarytmów (Zrzucanie wygórowanej potęgi na beton).
Obliczamy lewą stronę z głowy: Czysty Logarytm z odwrotności dziesiątki w postaci ułamka to po prostu gołe na tablicy .
Z kolei niebezpieczną i zawieszoną niebotycznie wysoko nad nawiasem potęgę , bardzo poprawnie, zgodnie z nieubłaganymi prawami działań na logarytmach "zrzucamy" sobie grawitacyjnie prosto przed stojący, niebieski logarytm. I voila! Od teraz Mamy w dłoniach niezwykle proste, zupełnie zwykłe jednowymiarowe i płaskie na ziemi równanie liniowe!
Odpowiedź Finalna (do przeniesienia na arkusz): Masa promieniotwórcza opadnie do swoich marnych i resztkowych 10% po drastycznym czasie wynoszącym dokładnie dni (co tak z ciekawości daje po pośpiesznym wklepaniu na domowym kalkulatorze ok. 26.58 przebytego dnia). Egzaminator oceniający pracę w CKE nie szuka przybliżeń w tych potężnych równaniach otwartych! Oczekuje od Ciebie na kartce dokładnie i kropka w kropkę tej sztywnej formy zapisu ułamkowego podbitego obficie słowem "log" w mianowniku! To jest jedyna droga do 100%!
Zbudowałeś właśnie gigantyczny mentalny arsenał dla poziomu rozszerzonego z zakresu manipulacji i przenoszenia wykresów, logarytmowania uciekających na orbitę czasu potęg wykładniczych i pułapek w dziedzinie przy potężnym składaniu funkcji. Pora na wylanie potu podczas symulacji bojowej.
Uruchom Trudny Quiz z Funkcji 🚀