Przejdź do treści
Informatyka czy fizyka na maturze?
Matura z informatyki czy fizyki? Jak wybrać rozszerzenie

Matura z informatyki czy fizyki? Jak wybrać rozszerzenie

W skrócie — pięć rzeczy, które przesądzają o wyborze
  • To nie są dwa poziomy trudności, tylko dwa różne egzaminy. Fizyka to zadania rachunkowe rozwiązywane na kartce, z kartą wzorów pod ręką. Informatyka to jeden arkusz na 210 minut z komputerem na stanowisku przez cały ten czas, gdzie o punkty gra działający wynik zapisany w pliku.

  • Żaden z nich nie jest „łatwiejszy" w oderwaniu od osoby. Informatyka bywa wygodniejsza dla kogoś, kto już pisze kod, bo zamienia posiadaną umiejętność na punkty. Dla kogoś, kto zaczyna od zera, jest dokładnie tak samo kosztowna jak fizyka.

  • Różnica w stylu pracy przez rok jest większa niż różnica w materiale. Do fizyki uczysz się wszędzie — kartka i długopis wystarczą. Do informatyki potrzebujesz komputera i zwartych bloków czasu, bo zadania praktycznego nie da się zrobić w piętnaście minut przerwy.

  • Wag rekrutacyjnych nie przepisuj z blogów — także z tego. Uczelnie ustalają je co roku osobną uchwałą. Jedyne wiarygodne źródło to aktualne zasady rekrutacji na stronie wybranego wydziału, na twój rocznik.

  • Jeśli wahasz się dłużej niż tydzień, wybierz oba na próbę i zdecyduj po pierwszym semestrze na podstawie tego, co realnie robisz w domu, a nie tego, co planowałeś robić.

Wybór między rozszerzoną informatyką a rozszerzoną fizyką zapada zwykle w drugiej klasie, na podstawie jednego zdania usłyszanego od kogoś starszego: „informatyka jest łatwiejsza" albo „fizyka daje więcej kierunków". Oba zdania są w najlepszym razie połowiczne, a decyzja podjęta na ich podstawie kosztuje rok nauki nie w tę stronę.

Ten wpis nie przekonuje do żadnego z tych przedmiotów. Pokazuje, czym te dwa egzaminy różnią się w praktyce — formą, materiałem, czasem przygotowania i tym, jak wygląda codzienna nauka. Na końcu jest test decyzyjny, po którym zwykle wiadomo, co wybrać, oraz plan awaryjny na sytuację, w której w połowie roku okazuje się, że wybór był zły.

Dwa różne egzaminy, a nie dwa poziomy trudności#

Najważniejsza różnica nie dotyczy materiału, tylko tego, co się na egzaminie robi przez kilka godzin.

Fizyka rozszerzona to jeden arkusz rozwiązywany na kartce. Zadania są w większości rachunkowe: masz opisaną sytuację fizyczną, dane liczbowe i pytanie o wielkość, której nie podano. Twoja praca polega na rozpoznaniu zjawiska, wybraniu właściwej zależności, przekształceniu jej i doprowadzeniu do wyniku z jednostką. Zbiór narzędzi jest zamknięty i znany z góry — na egzaminie dostajesz kartę wzorów i stałych fizykochemicznych, więc niczego nie musisz odtwarzać z pamięci. Trudność leży gdzie indziej: w rozpoznaniu, którego wzoru użyć i dlaczego akurat tego.

Informatyka rozszerzona to jeden arkusz rozwiązywany przez 210 minut, z komputerem dostępnym przez cały ten czas. Uwaga na powszechne nieporozumienie: podział na krótką część teoretyczną bez komputera i długą praktyczną przy nim skończył się razem z Formułą 2015 — dziś wszystko dzieje się w jednym arkuszu.

Zadania są wymieszane. Część odpowiadasz wyłącznie na papierze: algorytmika, systemy liczbowe, reprezentacja danych, sieci i bezpieczeństwo, analiza gotowego zapisu algorytmu. Większość jednak wymaga komputera — dostajesz pliki z danymi i rozwiązujesz zadania w wybranym języku programowania, w arkuszu kalkulacyjnym i w bazie danych, a odpowiedzi zapisujesz do plików wynikowych. Za cały arkusz jest 50 punktów, z czego około 60% przypada na analizę algorytmów i programowanie.

CechaFizyka rozszerzonaInformatyka rozszerzona
Forma pracykartka i długopis, jeden arkuszjeden arkusz na 210 minut, komputer przez cały czas
Materiały pomocniczekarta wzorów i stałych, kalkulator prostydokumentacja środowiska, kalkulator prosty
Co ocenianetok rozumowania i wynik z jednostkąpliki wynikowe oraz kod źródłowy
Źródło błęduźle dobrana zależność, błąd przekształcenia, jednostkiźle wczytane dane, zły format wyniku, za wolny algorytm
Punkty częścioweczęsto są — za poprawną metodę mimo błędu rachunkowegokod bywa punktowany osobno, ale zły plik wynikowy to strata
Co kończy zadaniewynik na kartcedziałający program i zapisany plik
Ta sama liczba godzin nauki daje w tych dwóch przedmiotach zupełnie inny rodzaj zmęczenia — i to jest realny czynnik przy wyborze.

Praktyczna konsekwencja jest taka: na fizyce da się zdobyć punkty za sam poprawny sposób rozumowania, nawet gdy w rachunkach pojawi się pomyłka. Na informatyce program albo daje właściwy plik wynikowy, albo nie — a „prawie działający" kod bywa punktowany skromniej, niż wydaje się autorowi. Z drugiej strony na informatyce możesz swój wynik sprawdzić na miejscu: uruchamiasz program, patrzysz na dane testowe i widzisz, czy liczba się zgadza. Na fizyce takiej kontroli nie ma poza szacowaniem rzędu wielkości i sprawdzeniem jednostek.

Wniosek: jeśli lubisz mieć natychmiastową informację zwrotną i możliwość poprawiania w kółko, aż zadziała — informatyka pasuje do ciebie lepiej. Jeśli wolisz przemyśleć całość na kartce i mieć wszystko w jednym miejscu, bez walki ze środowiskiem — lepiej pasuje fizyka.

Co mówią wyniki CKE — i czego z nich nie da się wyczytać#

Jedyne twarde liczby, jakie tu znajdziesz, pochodzą z danych Centralnej Komisji Egzaminacyjnej opublikowanych 8 lipca 2026 roku. Zanim się na nie powołasz w rozmowie o wyborze przedmiotu, sprawdź aktualne sprawozdania CKE z egzaminu maturalnego dla swojego rocznika — średnie potrafią się zmieniać o kilkanaście punktów procentowych z roku na rok.

Przedmiot rozszerzonyŚredni wynik (matura 2026)
Informatyka40%
Fizyka42%
Matematyka37%
Biologia41%
Chemia41%
Geografia41%
Źródło: dane CKE dla matury 2026, opublikowane 8 lipca 2026 r. Średnia liczona dla wszystkich przystępujących do danego przedmiotu.

Dwie uwagi, bez których ta tabela wprowadza w błąd.

Po pierwsze: to nie jest miara trudności. Średnia to wynik konkretnej grupy, która wybrała dany przedmiot. Informatykę i fizykę zdaje po kilkanaście tysięcy osób, w większości z klas o odpowiednim profilu, więc porównujesz tu dwie różne populacje, a nie dwa arkusze. Dwa punkty procentowe różnicy między informatyką a fizyką nie znaczą, że jeden egzamin jest łatwiejszy — znaczą tyle, że obie grupy wypadły podobnie.

Po drugie: żaden z tych wyników nie jest wysoki. Czterdzieści procent średniej na rozszerzeniu to normalna sytuacja i nie powinna cię zniechęcać — rozszerzenia nie mają progu zdawalności, a próg rekrutacyjny na uczelnię ustawia się względem innych kandydatów, nie względem stu procent. Wnioskiem z tabeli nie jest „wybierz fizykę, bo ma o dwa punkty więcej", tylko: w obu przypadkach o wyniku decyduje twoje przygotowanie, a nie wybór przedmiotu.

Dla porównania kontekstowego: maturę w 2026 roku zdało 81,1% absolwentów (85,9% w liceach ogólnokształcących, 71,3% w technikach), a średni wynik z matematyki na poziomie podstawowym wyniósł 59%. To dane z tego samego sprawozdania CKE.

Co realnie trzeba umieć na fizyce rozszerzonej#

Zakres jest szeroki i to jest jego główna trudność. Nie ma tu wąskiej specjalizacji — trzeba przejść przez całą szkolną fizykę, a każdy dział potrafi pojawić się w arkuszu.

  • Kinematyka i dynamika — ruch jednostajny, jednostajnie zmienny, rzuty, zasady dynamiki, tarcie, siły w układach z bloczkami, zasady zachowania pędu i energii, ruch po okręgu.
  • Bryła sztywna — moment siły, moment bezwładności, warunki równowagi, zasada zachowania momentu pędu. Dział, który wielu uczniów zostawia na koniec i przez to nie zdąża.
  • Grawitacja — prawo powszechnego ciążenia, ruch satelitów, prędkości kosmiczne, energia w polu grawitacyjnym.
  • Drgania i fale — ruch harmoniczny, wahadła, rezonans, fale mechaniczne, akustyka, interferencja i dyfrakcja.
  • Termodynamika — gaz doskonały, przemiany, pierwsza zasada termodynamiki, ciepło właściwe, przemiany fazowe, silniki cieplne i sprawność.
  • Hydrostatyka — ciśnienie, prawo Pascala, prawo Archimedesa.
  • Elektryczność i magnetyzm — pole elektrostatyczne, kondensatory, prawo Ohma, obwody, praca i moc prądu, pole magnetyczne, siła Lorentza, indukcja elektromagnetyczna.
  • Optyka — odbicie i załamanie, soczewki i zwierciadła, całkowite wewnętrzne odbicie, siatka dyfrakcyjna, polaryzacja.
  • Fizyka współczesna — fotoefekt, model atomu i widma, promieniotwórczość, reakcje jądrowe, deficyt masy, podstawy szczególnej teorii względności.

Do tego dochodzi umiejętność, która na liście działów nie występuje, a wraca niemal w każdej sesji: analiza doświadczenia. Opis układu pomiarowego, tabela wyników, polecenie narysowania wykresu, wyznaczenia współczynnika nachylenia prostej i odczytania z niego wielkości fizycznej, wreszcie ocena niepewności pomiaru. To osobna kompetencja, której nie ćwiczy się przy zwykłych zadaniach rachunkowych — i częsty powód straty punktów u osób, które teorię mają opanowaną.

Typowe zadanie łączy dwie zasady zachowania: z 12mv2=mgh\frac{1}{2}mv^2 = mgh wyznaczasz prędkość, a potem podstawiasz ją do p=mvp = mv — i dopiero na końcu pojawia się liczba.

Umiejętność, która decyduje o wyniku: matematyka na tyle sprawna, żeby nie zajmowała uwagi. Przekształcanie wzorów z niewiadomą w mianowniku, potęgi i notacja wykładnicza, trygonometria przy rozkładaniu sił, funkcje wykładnicze i logarytmy przy rozpadzie promieniotwórczym, odczyt wykresów. Jeśli przekształcenie równania kosztuje cię teraz wysiłek, fizyka rozszerzona będzie podwójnie droga — i wtedy warto najpierw dociągnąć matematykę, bo ona pracuje na oba te przedmioty naraz.

Co realnie trzeba umieć na informatyce rozszerzonej#

Zakres jest węższy niż w fizyce, ale głębszy: mniej tematów, za to każdy trzeba umieć wykonać, a nie tylko opisać.

Programowanie — to jest rdzeń i tu zdobywa się najwięcej punktów. Wybierasz jeden język i musisz w nim płynnie: wczytać dane z pliku tekstowego, rozbić wiersz na pola, zbudować listę albo słownik, przejść po nich pętlą, napisać własną funkcję i zapisać wynik do pliku w narzuconym formacie. Bez tego zestawu żadne zadanie praktyczne nie ruszy z miejsca.

Algorytmy — te, które wracają regularnie:

  • działania na cyfrach liczby i systemy pozycyjne, konwersje między systemami,
  • algorytm Euklidesa, rozkład na czynniki pierwsze, sito Eratostenesa, szybkie potęgowanie,
  • wyszukiwanie liniowe i binarne, sortowania i ich koszt,
  • algorytmy na tekstach — palindromy, anagramy, szyfry przestawieniowe i podstawieniowe, wyszukiwanie wzorca,
  • rekurencja i jej zamiana na iterację, proste programowanie dynamiczne,
  • ocena złożoności obliczeniowej — na tyle, by wiedzieć, kiedy pętla w pętli nie zdąży policzyć się na dużym pliku.

Poziom kodu, o którym mowa

with open("dane.txt") as plik:
  liczby = [int(w) for w in plik]

ile = 0
for x in liczby:
  if x % 3 == 0 and x % 5 == 0:
      ile += 1

with open("wyniki.txt", "w") as out:
  out.write("Zadanie 1: " + str(ile) + "\n")
💡
Nic wyszukanego: wczytanie pliku, konwersja typu, jedno przejście z licznikiem i zapis wyniku. Jeśli napisanie tego bez podpowiedzi zajmuje ci kilka minut, masz bazę pod rozszerzoną informatykę.

Arkusz kalkulacyjny — adresowanie względne i bezwzględne, funkcje warunkowe i zliczające, wyszukiwanie w tabeli, sortowanie i filtrowanie, tabele przestawne, wykresy. Zadanie zwykle polega na przetworzeniu kilkuset wierszy danych i podaniu kilku liczb.

Bazy danych — projekt prostego schematu, relacje, a przede wszystkim SQL: zapytania z warunkami, złączenia, grupowanie z funkcjami agregującymi i filtrem na grupach, podzapytania.

Zagadnienia teoretyczne — reprezentacja danych i systemy liczbowe, kompresja i formaty plików, struktury danych (stos, kolejka, lista, drzewo), podstawy sieci i adresacji, bezpieczeństwo i szyfrowanie, prawo autorskie i licencje. Uporządkowany przegląd tego materiału znajdziesz w bazie wiedzy z informatyki, a same zagadnienia programistyczne — w dziale teorii programowania.

Umiejętność, która decyduje o wyniku: samodzielne napisanie programu od pustego pliku. Nie czytanie cudzego kodu ze zrozumieniem, nie poprawianie gotowego — napisanie własnego. To rozróżnienie jest kluczowe, bo bardzo wielu uczniów uważa, że umie programować, dopóki nie usiądzie przed pustym edytorem z zegarem tykającym w tle.

Ile czasu zajmuje przygotowanie#

Poniższe widełki są orientacyjne i zakładają regularność — kilka sesji nauki tygodniowo przez cały rok szkolny, a nie zryw w kwietniu.

Punkt startuFizyka rozszerzonaInformatyka rozszerzona
Od zera, bez rozszerzenia w szkoledwa lata realnej pracy; jeden rok wystarcza tylko przy bardzo mocnej matematycedwa lata, z czego pierwszy niemal w całości na naukę programowania
Od poziomu podstawowego, z rozszerzeniem w szkolerok na uzupełnienie działów i przerobienie arkuszyrok, jeśli programujesz; dwa, jeśli dopiero zaczynasz
Umiem już programować hobbystyczniebez znaczenia, nie pomagapół roku do roku — głównie na formę egzaminu, arkusz i bazy
Mam mocną matematykę rozszerzonąduża przewaga, zostaje sama fizykapomaga przy algorytmach, ale nie zastępuje praktyki kodowania
Ostatni rok, decyzja we wrześniu klasy maturalnejrealne tylko przy solidnej bazie z klas wcześniejszychrealne wyłącznie wtedy, gdy piszesz już kod samodzielnie
Wspólny mianownik: oba przedmioty wymagają dwóch lat od zera. Skrót istnieje tylko w informatyce i tylko dla osób, które programowanie mają już opanowane z innego powodu.

To jest miejsce, w którym rodzi się mit o „łatwiejszej informatyce". Osoba, która od trzech lat pisze kod dla przyjemności, faktycznie potrzebuje mniej czasu na przygotowanie — ale nie dlatego, że egzamin jest prostszy. Dlatego, że połowę pracy wykonała wcześniej, poza szkołą. Dla kogoś, kto tej pracy nie wykonał, informatyka rozszerzona jest jednym z bardziej czasochłonnych rozszerzeń, jakie można wybrać, bo umiejętności praktycznej nie da się nauczyć czytaniem.

Drugi element, którego nie widać w tabeli: czas na naukę środowiska. Kompilacja, uruchamianie, zapis plików we właściwym katalogu, obsługa arkusza i bazy — to nie jest wiedza egzaminacyjna, ale bez niej egzamin praktyczny się sypie. Kilkanaście godzin tylko na to.

Jak wygląda praca własna przez rok#

Ten punkt bywa pomijany, a przesądza o tym, czy przygotowanie w ogóle wystartuje.

Fizyka jest przenośna. Zbiór zadań, kartka, długopis i karta wzorów. Rozwiążesz zadanie w autobusie, na przerwie, u babci przy stole. Sesja nauki ma naturalne granice: jedno zadanie to zwykle kilkanaście minut, a rozwiązanie sprawdzasz od razu z odpowiedziami z tyłu zbioru. Materiał wchodzi małymi porcjami i łatwo się to wpasowuje między inne przedmioty.

Informatyka jest stacjonarna. Potrzebujesz komputera ze skonfigurowanym środowiskiem, danych i spokoju, bo pełne zadanie praktyczne to zwykle kilka podpunktów na jednym zestawie danych — rozbicie go na trzy krótkie sesje kosztuje więcej niż zrobienie w jednej. To oznacza plan tygodnia z dwoma lub trzema blokami po półtorej godziny, a nie „popracuję, jak będzie chwila".

Praktyczne różnice, które widać dopiero po miesiącu
  • Weryfikacja postępu: w fizyce sprawdzasz wynik z odpowiedziami i wiesz, ile zadań zrobiłeś. W informatyce program albo działa, albo nie — informacja zwrotna jest ostrzejsza i bywa demotywująca w pierwszych tygodniach, za to nie da się oszukać samego siebie.

  • Rozkład wysiłku: fizyka to równomierne przerabianie działów. Informatyka jest dwuetapowa — najpierw długi, mało widowiskowy okres nauki programowania, a potem szybki przyrost punktów, gdy narzędzie zaczyna działać.

  • Ryzyko rozproszenia: nauka przy komputerze wymaga dyscypliny. Jeśli wiesz o sobie, że przy włączonym komputerze praca się rozłazi, jest to argument za fizyką i trzeba go potraktować poważnie.

  • Praca z arkuszami: w obu przedmiotach przerabianie arkuszy z poprzednich lat jest podstawą przygotowania — w informatyce dodatkowo uczy obsługi środowiska pod presją czasu. Zestawy do ćwiczeń masz w dziale arkuszy maturalnych.

Wniosek: wybierz przedmiot, którego naukę faktycznie zaczniesz w listopadowy wtorek o dwudziestej. Najlepszy plan przygotowania, do którego nigdy się nie siada, przegrywa z gorszym planem realizowanym co tydzień.

Na jakie kierunki otwiera który przedmiot#

Zacznijmy od tego, czego tutaj nie znajdziesz: tabeli z wagami rekrutacyjnymi. Uczelnie ustalają zasady rekrutacji osobno na każdy rok akademicki, wydział po wydziale, i potrafią je zmieniać między rocznikami. Tabela przepisana z artykułu sprzed dwóch lat jest gorsza niż jej brak, bo wygląda na sprawdzoną. Jedyne wiarygodne źródło to aktualna uchwała rekrutacyjna albo informator wybranej uczelni, na twój rok matury — sprawdź to zanim podejmiesz decyzję, a potem jeszcze raz w klasie maturalnej.

Można natomiast powiedzieć rzeczy, które są stabilne, bo wynikają z charakteru kierunków, a nie z rocznej uchwały.

Fizyka jest bezpieczniejszym wyborem, jeśli celujesz w: klasyczne kierunki inżynierskie — budownictwo, mechanikę i budowę maszyn, elektrotechnikę, energetykę, lotnictwo i kosmonautykę, mechatronikę, inżynierię materiałową — a także fizykę, astronomię, fizykę techniczną czy inżynierię biomedyczną. Fizyka bywa tam wymagana wprost albo jest jedynym sensownym przedmiotem z listy do wyboru. Ważniejsze: na tych kierunkach fizyka jest treścią pierwszego roku studiów, więc jej brak odbija się na sesji niezależnie od tego, jak wyglądała rekrutacja.

Informatyka jest naturalnym wyborem, jeśli celujesz w: informatykę, informatykę stosowaną, teleinformatykę, inżynierię oprogramowania, cyberbezpieczeństwo, analitykę danych, kognitywistykę czy informatyczne kierunki na uczelniach ekonomicznych. Bywa też akceptowana jako jeden z przedmiotów do wyboru na wielu kierunkach technicznych — i to jest właśnie ten fragment, który trzeba zweryfikować w informatorze, bo różni się między uczelniami i między latami.

Trzy trwałe prawidłowości, na których można się oprzeć
  • Matematyka rozszerzona jest ważniejsza od obu. Na kierunkach ścisłych i technicznych to ona zwykle waży najwięcej i pojawia się w wymaganiach niemal zawsze. Jeśli musisz wybrać, gdzie zainwestować dodatkowe godziny — wybierz matematykę.

  • Fizyka jest szerzej akceptowana, informatyka bardziej niszowa. Lista kierunków, na których fizyka coś daje, jest dłuższa. Jeśli nie masz jeszcze sprecyzowanego kierunku, fizyka zostawia więcej otwartych drzwi.

  • Na samą informatykę zwykle wystarczy matematyka. Wiele wydziałów przyjmuje na kierunki informatyczne z matematyką plus jednym przedmiotem do wyboru, w którym informatyka i fizyka bywają traktowane zamiennie. To kolejny powód, żeby sprawdzić konkretny wydział zamiast zakładać.

Wniosek: wypisz trzy do pięciu kierunków, które realnie rozważasz, wejdź na strony rekrutacji tych wydziałów i wypisz wymagane przedmioty. Piętnaście minut pracy daje odpowiedź pewniejszą niż jakikolwiek poradnik — ten wpis wliczając.

Kiedy wybrać oba#

Wbrew pozorom nie jest to opcja dla ambitnych zapaleńców. Bywa najrozsądniejszą decyzją w kilku konkretnych sytuacjach.

  • Nie masz jeszcze wybranego kierunku, a wahasz się między informatyką a inżynierią. Oba rozszerzenia przez pierwszy rok kosztują mniej niż zmiana decyzji w klasie maturalnej.
  • Twoja szkoła i tak prowadzi oba w twoim profilu. Wtedy koszt dodatkowy jest niewielki — dochodzi praca własna, nie cała nauka od podstaw.
  • Celujesz w kierunek na styku: inżynieria obliczeniowa, automatyka i robotyka, fizyka techniczna, elektronika, data science w wersji naukowej. Tam jedno i drugie realnie się przyda na studiach.
  • Chcesz sobie zostawić zapasowy wynik. Jeśli jeden przedmiot pójdzie słabiej, drugi bywa ratunkiem — pod warunkiem że oba były przygotowane, a nie oba zaniedbane.

Kiedy zdecydowanie nie brać obu: gdy masz słabą matematykę (najpierw ona), gdy oba zaczynasz od zera w klasie maturalnej, gdy do tego dochodzi trzecie rozszerzenie, albo gdy wiesz o sobie, że przy dwóch dużych zadaniach naraz kończysz z dwoma rozgrzebanymi. Dwa przedmioty przygotowane połowicznie dają gorszy wynik niż jeden przygotowany porządnie, a rekrutacja i tak liczy zwykle lepszy z nich.

Wniosek: oba mają sens wtedy, gdy potrafisz wskazać, kiedy w tygodniu uczysz się jednego, a kiedy drugiego. Jeśli tego nie umiesz zaplanować na kartce, w praktyce też się nie uda.

Test decyzyjny: dziesięć pytań#

Odpowiadaj szczerze, na podstawie tego, co robisz, a nie co zamierzasz. Zapisz odpowiedzi — na końcu policzysz.

  1. Czy w ostatnim półroczu napisałeś jakikolwiek program dłuższy niż dwadzieścia linii, którego nikt ci nie kazał napisać? Tak — informatyka. Nie — fizyka.
  2. Umiesz teraz, bez zaglądania nigdzie, wczytać plik tekstowy z liczbami, policzyć ich sumę i zapisać ją do innego pliku? Tak — informatyka. Nie — punkt dla fizyki, bo tej umiejętności trzeba się dopiero nauczyć.
  3. Gdy w zadaniu z fizyki trzeba przekształcić wzór z trzema niewiadomymi, robisz to spokojnie czy szukasz gotowej postaci? Spokojnie — fizyka. Szukasz — informatyka.
  4. Co cię bardziej frustruje: godzina szukania błędu w kodzie, który „powinien działać", czy godzina liczenia, po której wynik nie zgadza się z odpowiedzią? Kod — fizyka. Rachunki — informatyka.
  5. Masz codzienny dostęp do komputera, przy którym możesz spokojnie pracować przez półtorej godziny? Nie — fizyka. Tak — bez wpływu.
  6. Czy potrafisz opowiedzieć, dlaczego łyżeczka w szklance wody wygląda na złamaną, albo dlaczego łyżwiarka przyspiesza, przyciągając ręce? Tak, z ciekawością — fizyka. Nie interesuje cię to — informatyka.
  7. Twoje trzy najbardziej prawdopodobne kierunki wymagają fizyki wprost? Tak — fizyka, dyskusja skończona. Dopuszczają wybór — dalej.
  8. Ile masz czasu: dwa lata czy jeden rok? Rok i zaczynasz od zera — wybierz ten przedmiot, który masz w szkole, i nie kombinuj. Dwa lata — decyduj według pozostałych punktów.
  9. Jak wygląda twoja matematyka rozszerzona? Słabo — najpierw ona, niezależnie od wszystkiego. Dobrze — masz wolny wybór.
  10. Wyobraź sobie sobotnie popołudnie w marcu: siedzisz nad zbiorem zadań z fizyki albo piszesz program przetwarzający plik z danymi. Przy którym obrazku czujesz mniejszy opór? Ta odpowiedź waży najwięcej ze wszystkich.

Jak to policzyć: jeśli przewaga jednej strony jest wyraźna — masz decyzję. Jeśli wychodzi mniej więcej po połowie, zdecyduj pytaniem siódmym (wymagania kierunków), a gdy i ono nie rozstrzyga — pytaniem dziesiątym. Wynik „prawie remis" oznacza zwykle, że przez pierwszy semestr warto prowadzić oba i zdecydować na podstawie tego, jak faktycznie idzie nauka.

Wybrałeś źle i orientujesz się w połowie roku#

To się zdarza i nie jest katastrofą, jeśli zareagujesz od razu. Najgorsze jest odkładanie decyzji do kwietnia — wtedy zostaje ci przedmiot zaniedbany i drugi, którego nie zdążysz nadrobić.

Krok 1: rozpoznaj, czy to naprawdę zły wybór. Trzy rzeczy wyglądają podobnie, a wymagają innych reakcji:

  • Zły przedmiot — materiał cię nudzi, praca własna nie rusza, po dwóch miesiącach masz zrobione tyle co po tygodniu.
  • Zła metoda — przedmiot cię interesuje, ale uczysz się biernie: czytasz rozwiązania zamiast rozwiązywać, oglądasz kurs zamiast pisać kod. Zmienia się metodę, nie przedmiot.
  • Zła kolejność — brakuje fundamentu. Fizyka nie idzie, bo nie idzie matematyka; informatyka nie idzie, bo nie umiesz jeszcze programować. Cofasz się o krok, nie zmieniasz przedmiotu.

Krok 2: policz koszt zmiany. Ile miesięcy zostało do matury i ile z materiału nowego przedmiotu masz już opanowane. Zmiana w drugiej klasie jest tania. Zmiana w pierwszym semestrze klasy maturalnej jest droga, ale wykonalna, jeśli w nowym przedmiocie masz jakąkolwiek bazę. Zmiana po feriach w klasie maturalnej, od zera, jest w praktyce nierealna.

Krok 3: rozważ opcje pośrednie, zanim wykonasz ruch skrajny:

  • zdawać oba, ale rozłożyć akcenty — więcej pracy w ten przedmiot, który idzie lepiej, a drugi utrzymać na przyzwoitym minimum,
  • zostać przy pierwotnym wyborze i celowo obniżyć ambicje w nim, przenosząc wysiłek na matematykę, która na kierunkach ścisłych waży najwięcej,
  • sprawdzić, czy kierunki z twojej listy dopuszczają inny przedmiot, który idzie ci lepiej — czasem cały problem znika po lekturze wymagań rekrutacyjnych.
Kiedy się orientujeszZmiana na fizykęZmiana na informatykę
druga klasa, pierwszy semestrrealna, materiał do nadrobienia rozłożony na półtora rokurealna, jest czas nauczyć się programować od podstaw
druga klasa, drugi semestrrealna przy mocnej matematyce i pracy w wakacjerealna, jeśli lato przeznaczysz na kodowanie
klasa maturalna, wrzesień–listopadtrudna, wymaga bazy z wcześniejszych latmożliwa tylko wtedy, gdy już programujesz
klasa maturalna, po feriachod zera nierealna — ratuj przedmiot, który maszod zera nierealna — ratuj przedmiot, który masz
Zasada ogólna: im później, tym bardziej opłaca się poprawiać przedmiot już wybrany, zamiast zaczynać nowy.

Wniosek: decyzję o zmianie podejmij w ciągu tygodnia od momentu, w którym zaczęła ci chodzić po głowie. Miesiąc wahania kosztuje więcej niż każdy z obu wariantów.

Plan na najbliższy tydzień#

Decyzji nie da się podjąć w głowie, bo w głowie oba warianty wyglądają podobnie. Poniższe kroki dają odpowiedź w kilka dni.

  1. Dzień pierwszy — wypisz kierunki. Trzy do pięciu, które realnie rozważasz. Wejdź na strony rekrutacji tych wydziałów i wypisz przedmioty wymagane oraz te do wyboru. Bez tego reszta jest zgadywaniem.
  2. Dzień drugi — zrób test decyzyjny z tego wpisu. Zapisz odpowiedzi na kartce, nie w pamięci. Policz przewagę.
  3. Dzień trzeci — otwórz arkusz z fizyki rozszerzonej z poprzedniego roku. Nie rozwiązuj całego. Przeczytaj wszystkie zadania i zaznacz te, przy których wiesz, od czego zacząć. Zanotuj, ile ich jest i jakie masz uczucie po lekturze.
  4. Dzień czwarty — otwórz arkusz z informatyki rozszerzonej. To samo: przejrzyj obie części, a z części praktycznej spróbuj zrobić sam pierwszy podpunkt. To zwykle najprostsze zadanie w arkuszu i najlepszy test tego, czy twoje programowanie w ogóle istnieje.
  5. Dzień piąty — porównaj dwa uczucia z dni trzeciego i czwartego. Nie wyniki, uczucia. Przy którym arkuszu chciało ci się czytać dalej?
  6. Dzień szósty — zapisz decyzję i plan tygodnia. Konkretne dni i godziny, w których uczysz się wybranego przedmiotu. Termin przeglądu: koniec semestru.
  7. Dzień siódmy — nic. Decyzja podjęta, wracasz do nauki.
Co jeszcze warto zrobić
  • Zajrzyj do arkuszy zanim zdecydujesz. Godzina spędzona z prawdziwym arkuszem obu przedmiotów mówi więcej niż każdy poradnik. Zestawy z omówieniami znajdziesz w dziale arkuszy maturalnych, a arkusze z fizyki są dostępne na stronie CKE.

  • Sprawdź wymagania rekrutacyjne samodzielnie i z datą. Zapisz link i rok, z którego pochodzą zasady. W klasie maturalnej sprawdź je ponownie — to jedyna informacja z całej tej decyzji, która potrafi się zmienić bez uprzedzenia.

  • Jeśli wybierasz informatykę, zacznij od programowania. Nie od teorii, nie od systemów liczbowych — od pisania kodu, codziennie po trochę. Materiał teoretyczny nadrobisz w kilka tygodni, praktyki nie nadrobisz nigdy w takim tempie. Zacznij od działu teorii programowania i od razu przerabiaj przykłady przy komputerze.

  • Nie wiesz, na czym stoisz? Najszybsza diagnoza to jedno spotkanie, na którym rozwiązujesz zadanie z każdego przedmiotu i widać, gdzie masz bazę, a gdzie luki. Napisz przez formularz kontaktowy, opisując, między czym się wahasz i ile masz czasu do matury — odpowiedź dostaniesz konkretną, a nie „to zależy".

Korepetycje z informatyki

Zdajesz maturę rozszerzoną z informatyki?

Prowadzimy indywidualne przygotowanie do matury z informatyki — algorytmy, Python i C++, bazy danych i arkusz kalkulacyjny. Zajęcia online, na arkuszach CKE. Zobacz program i cennik.

Zobacz korepetycje z informatyki

Uczysz się w technikum informatycznym? Prowadzimy też przygotowanie do kwalifikacji INF.02, INF.03 i INF.04. Zobacz egzaminy zawodowe

Podoba Ci się ten artykuł? 💻

To tylko wycinek wiedzy! Na naszych korepetycjach omawiamy te tematy jeszcze dokładniej. Zapisz się na lekcję próbną i zdaj egzamin na 100%.

🚀 Zadzwoń i umów darmową konsultację

Autor: Alan Ostrowski